Stopa szefowej

Opowiadania w klimatach BDSM i wszelkiego rodzaju fetysze.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Agata Ficek
Posty: 11
Rejestracja: 25 sty 2026, 17:02

Stopa szefowej

Post autor: Agata Ficek »

Anna była kobietą, która budziła respekt w całej korporacji. Wysoka, szczupła, zawsze w idealnie skrojonych garsonkach i szpilkach na wysokim obcasie. Jej stopy - rozmiar 38, wąskie, z wysokim podbiciem, długimi, smukłymi palcami i zawsze perfekcyjnie wypielęgnowanymi paznokciami pomalowanymi na głęboką czerwień - były jej tajną bronią. Wiedziała o tym, choć nigdy nie mówiła tego głośno. Mężczyźni gapili się, kobiety zazdrościły. Ale nikt nie przypuszczał, jak bardzo jedna osoba była tym obsesyjnie zafascynowana.

Kasia, jej nowa asystentka, dwudziestokilkuletnia dziewczyna o delikatnej urodzie i nieśmiałym spojrzeniu, zaczęła pracę zaledwie miesiąc temu. Od pierwszego dnia Anna zauważała drobne znaki: jak Kasia „przypadkowo” upuszczała długopis pod biurkiem szefowej i klękała, by go podnieść, jej twarz znajdowała się centymetry od błyszczących czółenek. Albo jak podczas spotkań Kasia nie mogła oderwać wzroku od nóg Anny, gdy ta zakładała nogę na nogę, odsłaniając łuk stopy w pończochach.

Pewnego wieczoru, gdy biuro opustoszało, Anna postanowiła sprawdzić, jak daleko sięga ta obsesja. Siedział za biurkiem, przeglądając raporty, gdy Kasia weszła z kawą.

- Połóż tu - powiedziała Anna chłodno, wskazując stolik obok. Gdy Kasia się schyliła, Anna powoli wysunęła prawą stopę z buta. Jej palce w cienkiej, czarnej pończosze poruszyły się kusząco. Kasia zamarła.

- Coś nie tak? - zapytała Anna z lekkim uśmiechem.

- N-nie, pani Anno… - wyszeptała Kasia, ale jej oczy były przyklejone do stopy.

Anna uniosła brew. - Klęknij i zdejmij mi buty. Bolą mnie stopy po całym dniu.

Kasia posłuchała bez wahania. Jej drżące dłonie dotknęły obcasa, zsuwając czółenko. Zapach - delikatny, kobiecy, z nutą skóry i perfum - uderzył ją jak narkotyk. Anna wyciągnęła stopę prosto w twarz dziewczyny.

- Masuj - rozkazała.

Palce Kasi zaczęły delikatnie ugniatać podeszwę, przesuwając się po wysokim łuku, po pięcie, aż do długich palców. Anna westchnęła z zadowolenia, obserwując, jak policzki Kasi czerwienieją, a oddech przyspiesza.

To był początek.

Kilka dni później Anna zaprosiła Kasię do swojego luksusowego apartamentu pod pretekstem „nadgodzin”. Gdy drzwi się zamknęły, ton Anny zmienił się całkowicie.

- Rozbieraj się. Do naga - powiedziała spokojnie, siedząc na szerokiej sofie w samym szlafroku. Kasia drżała, ale posłuchała. Jej ciało - młode, jędrne piersi z różowymi sutkami, gładko ogolona cipka już wilgotna od samego oczekiwania - stanęło przed szefową.

Anna założyła na szyję Kasi skórzaną obrożę z smyczą. Pociągnęła mocno, sprowadzając dziewczynę na kolana.

- Dziś będziesz czcić to, co kochasz najbardziej - powiedziała, zdejmując szpilki i pończochy. Jej nagie stopy - perfekcyjne, z gładką, jasną skórą, długimi palcami zakończonymi czerwonymi paznokciami - uniosły się przed twarzą Kasi.

- Liż.

Kasia jęknęła i rzuciła się na nie. Jej język zaczął powoli lizać podeszwę prawej stopy - od pięty, przez śródstopie, aż do palców. Smakowała słoną skórą, delikatnym potem po całym dniu. Anna pociągnęła smycz, wciskając stopę głębiej w usta dziewczyny.

- Ssij palce. Jak mała, głodna dziwka.

Kasia wzięła duży palec do ust, ssąc go mocno, językiem okrążając paznokieć. Potem drugi, trzeci… Jej ślina spływała po stopie Anny, kapiąc na podłogę. Anna drugą stopą zaczęła delikatnie deptać pierś Kasi - obcasy już zdjęte, ale sama podeszwa naciskała na sutki, ugniatając je boleśnie i przyjemnie jednocześnie.

- Mocniej - rozkazała Anna. Kasia jęknęła, biorąc całą przednią część stopy do ust, ssąc i liżąc jak w transie.

Anna uśmiechnęła się okrutnie. Przesunęła stopę niżej, po brzuchu Kasi, aż do jej cipki. Dziewczyna była już kompletnie mokra - wargi sromowe nabrzmiałe, łechtaczka wystająca, błyszcząca od soków.

- Nie dotykaj się - ostrzegła Anna, gdy Kasia próbowała sięgnąć ręką. Zamiast tego Anna przycisnęła duży palec stopy do łechtaczki Kasi, okrężnymi ruchami drażniąc ją.

Kasia krzyknęła, biodra drgnęły jej mimowolnie.

- Błagaj - powiedziała Anna, wsuwając palec między wilgotne wargi, ale nie wchodząc głębiej.

- Proszę… pani Anno… proszę mnie doprowadzić…

Anna wbiła obcas (teraz już w szpilce, którą znów założyła na jedną stopę) lekko w udo Kasi - nie przebijając skóry, ale zostawiając czerwony ślad. Potem drugą, nagą stopą zaczęła intensywnie masować cipkę: palce rozchylały wargi, duży palec tarł łechtaczkę, podeszwa naciskała na wejście do pochwy.

Kasia wiła się na podłodze, smycz napięta, ręce związane za plecami (Anna związała je wcześniej paskiem). Pierwszy orgazm przyszedł szybko - gwałtowny, z drżeniem całego ciała, sokami spływającymi po stopie Anny.

- Jeszcze nie koniec - mruknęła Anna, nie przerywając. Teraz wsunęła dwa palce stopy - długie, zwinne - płytko do pochwy Kasi, drugą stopą dalej drażniąc łechtaczkę.

Drugi orgazm był silniejszy - Kasia krzyczała, mięśnie pochwy zaciskały się na palcach stopy, próbując wciągnąć je głębiej. Anna nie pozwalała, kontrolując każdy ruch.

Trzeci, czwarty… Kasia straciła rachubę. Leżała w kałuży własnych soków, język wciąż liżący podeszwy Anny, gdy szefowa w końcu wstała i postawiła stopę na twarzy dziewczyny, przyciskając ją do podłogi.

- Jesteś moja - powiedziała Anna cicho. - I będziesz wracać po więcej.

Kasia, wyczerpana, ze łzami czarnymi od rozmazanego makijażu, tylko kiwnęła głową. Jej cipka wciąż pulsowała, pusta i spragniona, ale wiedziała, że to dopiero początek całkowitego poddania pod idealnymi stopami swojej pani.
Marco

Re: Stopa szefowej

Post autor: Marco »

Mega. Agata brawooo!
Awatar użytkownika
Agata Ficek
Posty: 11
Rejestracja: 25 sty 2026, 17:02

Re: Stopa szefowej

Post autor: Agata Ficek »

Marco pisze: 29 sty 2026, 21:47Mega. Agata brawooo!
Dziękuję 🙂
ODPOWIEDZ