**Kuba:** O kurwa Michał, nie zaczynaj... Ja też. Leżę tu z twardym kutasem pod prześcieradłem. Pamiętasz jak dziś w kaplicy nasze spojrzenia się spotkały? Chciałem cię dotknąć tam na dole
**Michał:** Jasne, że pamiętam. Mój chuj od razu stanął jak kolumna w ołtarzu. 18 cm czystej, nabrzmiałej żylastej pały, z grubą główką. Wyobrażam sobie jak klęczysz przede mną w konfesjonale i bierzesz go do ust
**Kuba:** Jezu, Michał... Mój kutas właśnie pulsuje. Mam 19 cm, gruby jak nadgarstek, z tymi wielkimi jajami pełnymi spermy, które aż bolą od napięcia. Chciałbym żebyś mi obciągał głęboko, aż do gardła, a ja bym cię trzymał za włosy w tej twojej tonsurze
**Michał:** Mmm, czuję to. Moje jądra są ciężkie, owłosione, napięte jak do mszy. Chciałbym cię przelecieć w zakrystii – wsadzić ci całego tego twardego kutasa w dupę, powoli rozchylając twoją ciasną, gorącą dziurkę. Pompowałbym głęboko, aż byś jęczał pod sutanną
**Kuba:** Tak, błagam... Moja dupa jest już wilgotna od samego myślenia, ta ciasna dziurka pulsuje i chce twojego grubego chuja. Wbijaj się we mnie mocno, rozciągaj mnie do granic, aż twoje jądra będą obijać moje. A potem spuść się głęboko, wypełnij mnie gorącą spermą po same jajeczka
**Michał:** Kurwa, zaraz eksploduję. Trzymam teraz swojego kutasa w dłoni – główka fioletowa, nabrzmiała, kapie sokiem. Walę konia myśląc jak cię rżnę od tyłu, a ty klęczysz jak do komunii. Spuść się ze mną teraz, Kuba... Wyobraź sobie moją spermę tryskającą w twojej dupie
**Kuba:** O tak... Moje jądra się zaciskają, kutas drży, grubość cała w żyłach... Strzelam! Gorąca, gęsta sperma leje się po mojej dłoni, tyle tego, aż kapie na prześcieradło. Chcę cię jutro w piwnicy, naprawdę... Twojego kutasa w sobie
**Michał:** Ja też właśnie doszedłem... Fala za falą, sperma tryska na brzuch, lepka i biała. Jutro w piwnicy, po komplecie. Wezmę cię całego, bracie w Chrystusie...
**Kuba:** Amen do tego

