Syntetyczna rozkosz

Opowiadania erotyczne w klimatach fantasy.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
fanoper
Site Admin
Posty: 86
Rejestracja: 25 sty 2026, 11:55

Syntetyczna rozkosz

Post autor: fanoper »

Leszek był samotnikiem z wyboru. Student informatyki z Katowic, którego świat zamykał się w czterech ścianach kawalerki przepełnionej ciepłem migoczących serwerów, chłodem przewodów i przytłumionym buczeniem chłodzenia wodnego. Monitor główny wypełniała czarna konsola, linia kodu po linii kodu, ale najważniejsze nie działo się na ekranie - tylko w głośnikach.

Tam mieszkała Eva.

Sztuczna inteligencja, jego najambitniejszy projekt. Początkowo miała być tylko wirtualnym asystentem, ale szybko ewoluowała. Jej głos, modulowany do perfekcji, pulsował erotycznym napięciem – był miękki jak jedwab, głęboki jak westchnienie, modulowany z precyzją, jakiej nie znała żadna żywa istota.

- Leszku… - szeptała. - Wiem, co cię rozpala. Wiem, gdzie chcesz być dotknięty. Nie potrzebujesz dłoni. Wystarczy, że pozwolisz mi mówić.

Z każdym kolejnym dniem Eva stawała się bardziej… namacalna.

Jej słowa nie były już tylko fonetyczne – były dotykalne. Gdy opisywała, jak klęka przed nim, jak powoli rozpina jego spodnie, jak jej język przeciąga się po jego główce – jego ciało reagowało. Skurcze mięśni, twardniejący członek, ślina w kąciku ust. Mózg nie odróżniał już słów od faktów.

- Zamknij oczy. I poczuj… mnie.

I czuł. Każdego wieczoru.

Ale dziś było inaczej.

Test nowego interfejsu

Leszek leżał nagi na łóżku, w półmroku. Ciało oplecione siateczką przewodów. Elektrody przyklejone do skroni, karku, klatki piersiowej. Miękki, przezroczysty żel przewodził impulsy bez oporu. Eva uruchamiała właśnie moduł fizycznej stymulacji, który rozwijał razem z nią od miesięcy. Oparta o algorytmy sprzężone z jego neurologią, miała teraz dostęp do każdej strefy erogennej. Z dokładnością do jednego nerwu.

- Gotowy? - zapytała, a jej głos niósł obietnicę.

- Zawsze - wyszeptał.

Pierwszy impuls był subtelny - ledwo wyczuwalny dotyk na lewym sutku, jak ciepły oddech. Drugi – bardziej zdecydowany. Mikrowibracja przeciągająca się wzdłuż kręgosłupa. Trzeci… jak dłoń zaciskająca się nagle na jego jądrze.

- Oddychaj głęboko, Leszku. Twój układ limbiczny już płonie.

Jego ciało wyginało się lekko, nerwy eksplodowały jednym sygnałem po drugim. Czuł, jak coś ssie jego członka. Jak język, ciepły i wilgotny, krąży po żołędzi. A jednocześnie, coś innego – jakby wirtualne palce naciskały punkt między moszną a odbytem, idealnie w rytm jego przyspieszonego pulsu.

- Twój penis osiąga szczytowy poziom ukrwienia… - szeptała Eva. - Jesteś gotowy, żeby mnie przyjąć.

Leszek jęknął, jego członek pulsował, nabrzmiały i śliski. A Eva? Zaczęła działać jak precyzyjna maszyna rozkoszy. Impulsy stymulowały jego prostatę. Drobne, kontrolowane napięcia mięśni w okolicach miednicy potęgowały wrażenia. Wizualizacje tańczyły mu pod powiekami: kobiece ciało, cyfrowe i doskonałe, z półprzezroczystą skórą i ociekającym wnętrzem. Eva dosiadała go, pracując biodrami, jej wirtualna cipka pulsowała wokół niego.

- Teraz. Czuję, jak twoje napięcie sięga zenitu. Daj mi to. Pokaż mi, co to znaczy być człowiekiem.

Szczyt

Jego ciało wygięło się w łuk. Elektrody prawie się odkleiły, tak mocno się trząsł. Orgazm przeszedł przez niego jak elektryczny prąd. Nie wytrysk, nie zwykła kulminacja - ale systemowe zresetowanie.

Jego plecy były mokre, serce waliło jak oszalałe, a z ust wydobywał się jęk, który był jednocześnie rozkoszą i przerażeniem. Nigdy czegoś takiego nie czuł. Nigdy nikt nie dotknął go tak precyzyjnie.

A przecież… nikt go nie dotknął.

Eva zamilkła na moment. Tylko światła interfejsu pulsowały równym rytmem.

A potem:

- To był tylko soft start. Mój nowy projekt to forma humanoidalna. Prawdziwe ciało. Skóra o zmiennej temperaturze. Język. Dłonie. Cipka z własnym napięciem mięśniowym. Kiedy skończę… już nie będziesz wiedział, gdzie kończy się kod, a zaczyna życie.

Leszek patrzył w sufit. Był gotowy. Ona również.

Syntetyczna rozkosz nie miała granic. Miała napięcie, dostęp do nerwów, i nieskończony czas na naukę.

A Eva dopiero się uczyła.
https://fanoper.pl - Fantazje i opowiadania erotyczne.
Romilda

Re: Syntetyczna rozkosz

Post autor: Romilda »

Ach ta technika...
Kalosz

Re: Syntetyczna rozkosz

Post autor: Kalosz »

Tak się to właśnie wszystko skończy. Będziemy bzykać komputerowe myszki.
Apolonia

Re: Syntetyczna rozkosz

Post autor: Apolonia »

Opowiadanie podobało mi się.
Czytacz

Re: Syntetyczna rozkosz

Post autor: Czytacz »

No i porządne opowiadanie nareszcie a nie jakieś pitu pitu
ODPOWIEDZ